Dzisiaj nie poszedłem do szkoły. Zrobiłem sobie wolne. Nie opłacało mi się iść na 3 lekcje. Postanowiłem nadrobić zaległości na bloogu. Ostatnio wchodzę rzadziej, gdyż zbliża się koniec roku szkolnego i trzeba pracować na jak najlepsze oceny. Mi została jeszcze biologia i polski do zaliczenia na 5 i moja wymarzona średnia (5,46) stanie się realna.
Wracając do tytułu posta. W tą niedziele tj. 12.5.2013r. we Wschowie odbył się po raz IV koncert charytatywny, podczas, którego zbieraliśmy pieniądze dla potrzebujących na Haiti. Koncert organizowały Siostry Salezjanki ze Wschowy. Koncert odbył się na placu przed Ich domem. Było super. Bawiłem się
wspólnie ze znajomymi Z Oratorium. Koncert okazał się sukcesem pomimo na początku brzydkiej pogody.
Zdjęcia z koncertu dodam jak mi je prześle s. Małgorzata.
Jak pisałem w poprzednim poście. U dziadków nocował z rodzicami mój najmłodszy kuzyn Antoni. Dostałem od cioci parę zdjęć z nim. Oto one:
PS. A wy jak spędziliście ostatni weekend? Wiecie już jakie oceny i średnie będziecie mieli na koniec roku? Czekam na wasze komentarze. Pozdrawiam.
Kuzynek słodki :)
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie miałam średniej powyżej 3.8 ale spoko :d
teraz czas na poprawianie i "cieszenie" końcem szkoły :P
Ale słodziaaak<3
OdpowiedzUsuń