piątek, 10 maja 2013

Picknick ist vorbei

Przepraszam za nieobecność, ale szkoła i oratorium pochłania strasznie dużo czasu. Wszytko postaram się nadrobić w weekend. Poodwiedzam wasze bloogi i po odpisuje na wasze komentarze.
Niestety majówka dobiegła końca. Te 5 dni zleciało strasznie szybko. Mogła trwać trochę dłużej. Następne wolne dopiero na Bożę Ciało. Na majówce jak pisałem wcześniejszych postach wybrałem się do dziadków. Pierwszego dnia byliśmy na działkę i kopaliśmy z wujkiem ogródek babci. Zobaczyłem też pierwszy raz mojego kuzyna Antosia( ur. 4.4.2013r.). On jest taki słodki. Spał tego dnia z ciocią i wujkiem u dziadków, więc miałem się okazję nim pozajmować. Wieczorem pojechałem z nimi nad jezioro do Lginia. Reszta majówki była jak zawsze. W sobotę przyjechałem z ciocią Angeliką i wujem Radków do domu na grilla. Poszliśmy razem na ranczo naszego dalszego sąsiada. Paweł się cieszył bo wszędzie były konie.
Trochę zdjęć z majówki.
Z Oliwką




Od lewej: Dominika,Oliwka, Angelika, ja

PS. A wy jak spędziliście majówkę? Czekam na wasze komentarze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz